• Wpisów:138
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 11:40
  • Licznik odwiedzin:24 457 / 2055 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ja i mój kochany braciszek
 

 
PACZCIE JAKI PIĘKNY <3
 

 
Hejo, mam do was pytanie nie zechcielibyście kupić takich cudeniek? <3

http://tablica.pl/oferta/creepersy-rozmiar-40-CID87-ID52Pyt.html
 

 
haha, nie bylo mnie tu rok
ale powiem wam, ze to nawet lepiej duzo sie zmienilo przez ten czas <3
chyba sie zakochalam...
 

 
W bajce nie powinno być szczęśliwych zakończeń. Jeszcze nie daj Boże ktoś w to uwierzy (jak ja) i nieszczęście gotowe. Kolejna naiwna będzie szukać księcia, który przyjedzie na białym rumaku, w lśniącej zbroi z uśmiechem Brada Pitta i zabierze ją do krainy 'Długo i szczęśliwie', gdzie jeden i drugi człon nazwy pasuje jak kwiatek do kożucha do otaczającej jej rzeczywistości. Już małe księżniczki powinno się uczyć, że bajkowy królewicz to zwykła ropucha, która tylko na moment zamieniła się w księcia..
 

 
Kończąc rozdział życiowy, zatytułowany "[imię i nazwisko sympatii]" , następny rozpoczynam ze smutnych uśmiechem na twarzy. Bo przecież wiem, że moje serce nadal bije dla niego, ale mam zamiar przez bardzo długi czas oszukiwać samą siebie ... I dobrze, może w końcu mi się uda. Jeśli nie zapomnieć, przynajmniej wmówić sobie, że to już koniec. Wszystko jedno, aby tylko było wreszcie dobrze.
 

 
-Może tak byś ją przeprosiła?!
-A kto tu kogo powinien przepraszać?
-Może i pocałowała twojego chłopaka, ale to nie powód żeby ją bić.!
-Wiesz co... Poproś swojego kumpla żeby strzelił Cię w twarz. I jednocześnie poproś swoją dziewczynę by podeszła do pierwszego lepszego faceta i go pocałowała. A potem wróć do mnie i powiedz co Cię bardziej zabolało...
 

 
Jesteś pi*onym debilem, bo doprowadziłeś mnie do tego stanu,że nie zasnę bez Twojego zdjęcia. Myślę o Tobie ok. 50 minut na godzinę,a pozostały czas staram się o Tobie nie myśleć.Albo o Tobie mówię, a gdy przestanę, modlę się w duchu, aby ktoś zaczął o Tobie mówić z własnej woli. Nie wiesz, że bije mi szybciej serce, gdy idziesz korytarzem. Nie wiesz, że mam dobry dzień gdy powiesz mi 'cześć' , częściej niż raz i uśmiechniesz się szerzej niż do przeciętnej szkolnej koleżanki.
To cholernie ciężkie, że mimo wszystkich Twoich wad, dalej wieczorem chcę,abyś mi się śnił. Zasypiam myśląc, którymi wejść schodami żeby na ciebie wpaść, a gdy o Tobie nie myślę, pomarańcze smakują zupełnie inaczej.
Uwielbiam drogi, którymi chodziliśmy razem - a nie było ich dużo, bo przecież to były przypadki. I nienawidzę czasem i siebie i Ciebie, za to, że jestem w pieprzonym martwym punkcie i żadne z nas nic z tym nie zrobi. Będziemy tak tkwić, ja będę dla Ciebie koleżanką ze szkoły, a Ty będziesz sprawiał, że szbciej oddycham, gdy mówisz mi 'cześć', ale mimo wszystko warto mieć nadzieję, nie?
Nadzieja, zawsze ta kurwa w zielonej sukience.
 

 
Puk, puk, znowu puka na złość coś,
puk, puk, chce przekroczyć próg i mnie dotknąć,
puk, chyba nie da mi odpocząć,
nieproszony gość o nim mówią "Samotność".
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Oni pokazali jak mam żyć, ja chyba nie chcę tak,
którędy iść, dzisiaj pieprzę ich świat,
nie mam nic, z krzyku tylko zdarte gardło,
ale nim wstanie świt po cichu powiesz że było warto.
Tu nie ma nic za darmo, chcieliśmy wolności,
tak bardzo jej pragnąc, pierdoląc ten pościg,
po hajs, co masz wiele możliwości, masz sos?
Na stos, miłości nie wymienisz tu na banknot.
"Dorośli" - mówią mi – "dorośnij",
wielcy kreatorzy szarej prozy codzienności,
do mdłości, mam dość ich, i mam wątpliwości w ludzi,
a ten świat nie jest dla nas i na pewno nas nie kupi tu dziś,
studzi hałas zanuci budzik, byś ze snu się obudził i zobaczył, że to działa,
żebyś wiedziała, to nie są puste nuty dla nas,
życie to coś wiecej niż kult nauki przetrwania.
 

 
codziennie rozważam to, czy zaszczycić go rozmową, po prostu napisać, zapytać co słychać, w oczekiwaniu na to, iż odwzajemni to. niestety brakuje mi odwagi. czuję, że woli tą filigranową blondynkę, po prostu to wiem.
 

 
siadam na łóżku, opieram plecy o zimną ścianę , nogi przysuwam do klatki piersiowej i przygryzam wargi. dłonie zaciskają się w pięść, której uścisk jest tak mocny, że paznokcie wbijają się w ciało do krwi. to nie boli - ani trochę. jedyne co boli to strach, i ta pie*olona bezradność, która z dnia na dzień mnie wykańcza.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
założyłam słuchawki, włączyłam ulubioną piosenkę i od razu poprawił mi się humor. bo przecież na tym polega magia muzyki. przybliża nam najpiękniejsze chwile w życiu. < 3
 

 
pragnienie bycia kochaną jest chyba najsilniejsze . wydaje mi się , że poradzę sobie ze wszystkim sama , że będę niezależna od wszystkich , nie będzie mi nikt potrzebny do szczęścia . a kiedy dotykam ledwo dna , jedyne czego pragnę , to osoby pełnej miłości , która mnie przytuli
 

 
Za nic nie chciałabym raz jeszcze przejść przez to, co przeżyłam w ciągu minionych tygodni, ale musiałam przyznać, że dzięki nim doceniłam to co mam jeszcze bardziej niż przedtem .
 

 
Czas przemija nawet wtedy, kiedy wydaje się to niemożliwe. Nawet wtedy, kiedy rytmiczne drganie wskazówki sekundowej zegara wywołuje pulsujący ból.